Hostingi i rejestratorzy domen

Dzisiaj kolejny wpis, którym mogę narazić się na podejrzenie reklamy. Ale tak nie jest. Wychodzę z założenia, że blog jest po to, żeby pisać o swoich doświadczeniach a nie przepisywać po raz kolejny newsy o np. Google+. :)

Zajmuję się od jakiegoś czasu pozycjonowaniem, zajmuję się też prowadzeniem blogów które zaczynają na mnie zarabiać. Mam więc kilka domen, stron. Dzisiaj będzie o rejestratorach domen i hosterach z usług których korzystam.

Rejestratorzy domen

Domeny mam zarejestrowane w większości w Premium.pl. Swego czasu byłem użytkownikiem PPD.pl ale po zmianie brandu przeniosłem swoje domeny automatycznie (prawie) do Premium.pl. Korzystam więc z dość dobrego cennika. Oczywiście można znaleźć lepsze ceny, ale panel Premium.pl jest wygodny i przyzwyczaiłem się do sposobu obsługi domen. Poza tym, nie chce mi się przenosić całej masy domen.
Premium.pl polecam osobom, które cenią sobie wygodę oraz dostęp do giełdy domen.

Jedną, najstarszą domenę mam zarejstrowaną na Nazwa.pl. Jest to moja osobista domena z końcówką .net. Nazwa.pl był (jak u większości laików – bo byłem nim wtedy) pierwszą firmą hostingową i jak większość złapałem się  na promocję „domena za 1PLN”, nie zdając sobie sprawy, że przyjdzie mi bardzo drogo płacić za odnowienie w następnych latach. Tę 1 domenę trzymam tam ze względów bezpieczeństwa – hosting na którym stoi strona i domena są w obrębie jednej firmy.
Nie polecam Nazwa.pl jako rejestratora domen ze względu na koszty.

Trzecim rejestratorem domen z którego usług korzystam jest Hekko.pl. Jak na razie mają najlepsze ceny w cenniku dla osób, które nie wybrały domeny VAT. Ponieważ wszystkie domeny rejestrowane są na osobę prywatną (dane osobowe właściciela nie są dostępne)  więc łapię się na ten cennik. Obecnie wszystkie nowe domeny rejestrowane są w Hekko.pl.

Czwartym rejestratorem domeny z którego usług korzystam jest Bluehost.com. Mimo, że jest to amerykańska firma nie miałem żadnego problemu z rejestrowaniem i utrzymaniem tam domen. Mam tam zarejestrowane 3 domeny .biz i .net.

Hostingodawcy

Nie mogę nie zacząć od Nazwa.pl. Jest to mój pierwszy hosting i do tej pory najbardziej obciążony. Mimo swoich ograniczeń wymienionych w warunkach świadczenia usług jest to wygodny i łatwy w obsłudze hosting. Tylko raz udało mi się zablokować serwis przekraczając dopuszczone limity obciążenie procesora i liczby dostępu do bazy. Artykuł trafił wtedy na pierwszą stronę wykopu.
Hosting na Nazwa.pl traktuję jako swój najważniejszy hosting.

Drugim hostingiem którego używam jest Bluehost.com. Ma wiele zalet a najważniejszą z nich jest brak jakichkolwiek limitów prócz limitu plików. Mimo że dość znacznie przekraczam ten limit (ponad 2 razy) dostaję tylko maila z informacją, że może to spowodować spadek wydajności hostingu. Mam tylko usuwać zbędne pliki – po nieznacznym zmniejszeniu ich ilość, dają mi na jakiś czas spokój.
Polecam Bluehost.com dla osób które przewidują wysokie transfery i szukają hostingu w USA.

Trzecim, najmniejszym hostingiem jest Hekko.pl. Jestem tam z powodu OmniADD (o tej dodawarce trochę później). Wybrałem najmniejszy i najtańszy pakiet. Prócz dodawarki stoją tam jeszcze 4 domeny (8 stron) o małym ruchu. Tanio i wygodnie.
Polecam Hekko.pl jako mały hosting. Mają w ofercie także VPS ale ponieważ nie korzystam to nie mogę nic powiedzieć na ten temat.

To tyle moich doświadczeń z hostingami i rejestratorami domen. Nie twierdzę, że moje wybory są optymalne ale są moje :) Chyba, że macie jakieś swoje propozycje: chętnie posłucham i być może przeniosę się w inne miejsca…

Prolink.pl – Gdzie kupić i sprzedać linki

Link building to podstawa pozycjonowania. Można oczywiście zastanawiać się czy jest to zgodne z regulaminem czy nie, ale algorytm Google skonstruowany jest tak a nie inaczej.

Link is a king :)

Jednym ze sposobów na zdobywanie linków przychodzących jest giełda linków – Prolink. Giełda ta powstała nie tak dawno – jakieś 3 -4 miesiące temu ale już zdążyła przyciągnąć zarówno kupujących i sprzedających linki. Zasada działania jest bardzo prosta: z jednej strony mamy wydawców (właścicieli stron sprzedających linki) a z drugiej strony mamy pozycjonerów kupujących miejsce na stronach. Prolink pełni rolę pośrednika, który pobiera prowizję za to że kojarzy obie strony transakcji.

Zdążyłem być już klientem jak i wydawcą i muszę stwierdzić, że system działa dość dobrze. Za stosunkowo niewielką kwotę mamy możliwość pozyskania wielu dobrych jakościowo linków z wielu niepowiązanych ze sobą serwisów, dopasowanych tematycznie do pozycjonowanej strony. Prolink może zostać użyty nie tylko do pozycjonowania zaplecza ale także do pozycjonowania stron klientów.

Jestem wydawcą…

Wydawca musi jedynie zarejestrować się w serwisie i dodać stronę.  Musi też określić ilość linków jaką dopuszcza na stronie.

Następnie strona zostanie zaindeksowana i poddana moderacji. Moderacja dokonywana jest ręcznie, więc czasem trochę to trwa ale już po 2 – 3 dniach roboczych (najpóźniej) strona jest dodana do puli wydawców.

Stawki za link ustalane są przez serwis (można oczywiście je zmienić). Z praktyki wiem, że podniesienie o 10% ceny sugerowanej nie wpływa w żaden sposób na sprzedaż linków. Ja na początku zostawiłem sugerowane ceny a w momencie kiedy miałem już kilkudziesięciu reklamodawców podniosłem ceny. Liczba zakupów nie spadła, a zarobki delikatnie drgnęły. Oczywiście reklamodawcy, którzy wykupili linki wcześniej przy automatycznym przedłużaniu płacili stare stawki. Więc byłem fair wobec wszystkich.

W Prolinku sprzedawane są linki na pojedynczych podstronach a nie w całym serwisie. Bardzo rzadko sprzedawane są drogie linki na stronie głównej (chociaż mam kilu stałych reklamodawców z dużych firm). Głównie schodzą najtańsze linki. Dodatkowo Omni Add (program do automatycznego dodawanie do katalogów i precli) ma zaszyty moduł wspomagający indeksowanie dodanych wpisów przy pomocy Prolink.

Nie trzeba co chwilę sprawdzać czy pojawiła się oferta zakupu linków – taką informację dostajemy mailem, prawie natychmiast po pojawieniu się oferty. Wydawca ma 2 dni za zaakceptowanie linka lub jego odrzucenie. Brak akcji powoduje automatyczne zaakceptowanie linka. Moderacja jest potrzebna – kilka razy zdarzyło mi się, że mimo zaznaczenia że nie dopuszczam erotyki pojawiały się linki do stron z erotyką: zawsze należy sprawdzić stronę docelową.

Dobrze jest też sprawdzić czy strona na której umieszczmy link istnieje na pewno. Czasem, na skutek złej konstrukcji naszego serwisu, robot Prolinka indeksuje nieistniejące podstrony. W jednym ze swoich serwisów musiałem ręcznie przejrzeć prawie 1k podstron i usunąć z giełdy duble (podstrona z tracbakami).

Poza początkowymi małymi problemami, aktywność wydawcy ogranicza się do akceptowania linków i zarabiania kasy.

Czy jest to sensowna kasa?

Jak na nakład pracy, moim zdaniem kasa jest sensowna. 1-3 euro dziennie piechotą nie chodzi, szczególnie że jest to zarobek pasywny.

Dodatkowo, można wykorzystać zarobione pieniądze do linkowania swoich serwisów – takie perpetum mobile pozycjonerskie.

Jestem reklamodawcą…

Praca reklamodawcy ogranicza się do przelania gotówki, wyszukania interesujących stron i umieszczenia tam linków. Przy zaznaczeniu, że linki mają być automatycznie przedłużane należy tylko dbać o dopływ gotówki na subkonto.

Dzięki temu, że mamy do dyspozycji różne serwisy umieszczane na wielu niezależnych serwerach, linkowanie wygląda naturalnie. Skuteczność takiego rozwiązania jest dość duża.

Podsumowanie

Czy warto? Moim zdaniem warto. Zarówno z od strony wydawcy jak i pozycjonera kupującego linki. Stosunkowo niska cena, dość dobry zarobek, zróżnicowanie linków.

Jeżeli Prolink będzie rozwijał się w podobnym tempie to w niedługim czasie powinien być nie do pobicia na polskim rynku.

SEMbyNight 2.0 czyli nocne zapiski o SEM

Witam w SEMbyNIGHT 2.0. Swego czasu zarejestrowałem domenę SEMbyNIGHT.pl w celach… powiedzmy zapleczowo – zarobkowych. Chciałem też zrobić mały eksperyment na temat wybijania się w serpach na frazy brandowe.

Eksperyment powiódł się, temat zapleczowo – zarobkowy nie wypalił, domena straciła swoją ważność… a ja zapomniałem o blogu. Ale pozostał fanpage na FB. Co ciekawsze, ludzi przybywało na tym fanpage…

Straciłem teraz dość ważny wypełniacz czasu, więc dokładając sobie kolejną cegiełkę do obowiązków postanowiłem rozpocząć prowadzenie SEMbyNIGHT od początku – jako blog o szerokim SEM. Na tyle, na ile pozwalają mi wiadomości i umiejętności chcę pisać o:

  • optymalizacji
  • link buildingu
  • kampaniach PPC

Nie będą to żadne fajerwerki i mam świadomość, że dla wielu będą to informacje wtórne. Liczę jednak, że pomogę tym którzy dopiero zaczynają startować w temacie… :)

Blog wystartował praktycznie bez grafiki i przetłumaczonej skórki… dajcie mi chwilę czasu. Podobno przecież content is a king :)